Śpiące słońce

2 sierpnia 1999 roku w części Europy można było zaobserwować całkowite zaćmienie słońca. Z tej okazji Tuomas Hopolapin – założyciel fińskiego zespołu metalowego Nightwish, został poproszony przez swojego wydawcę o napisanie piosenki, która upamiętniłaby to wydarzenie. Utwór miał być nie dłuższy niż cztery minuty, mieć chwytliwy refren i być balladą.

Piosenka została wydana w Niemczech jako singiel pod tytułem „Sleeping sun” (4 ballady zaćmienia) wraz z „Walking in the Air”, „Swanheart” i „Angels Fall First”. Edycja limitowana 2000 kopii zawierała specjalne kartonowe okulary, przez które można było oglądać zaćmienie słońca.

Singiel początkowo nie odniósł sukcesu – utrzymywał się na liście przebojów przez dwa, trzy tygodnie na około 60 miejscu – otworzył jednak przed zespołem nowe drzwi, dzięki którym Nightwish stał się coraz bardziej rozpoznawalny, nie tylko w gronie fanów muzyki metalowej, ale także wśród fanów muzyki operowej, głównie za sprawą ówczesnej wokalistki zespołu –Tarji Turunen, obdarzonej sopranem lirycznym sięgającym ponad trzech oktaw.

Z czasem utwór zyskał coraz większy sukces dzięki promocji singla na kanale informacyjnym NTV w Niemczech, rosnącej popularności zespołu Nightwish i umieszczeniu go na kilku kompilacjach – łącznie sprzedał się w liczbie ponad pół miliona kopii.

Wideoklip „Sleeping sun” został nagrany i wyreżyserowany przez Samiego Käyhkö w lipcu 1999 roku i choć z perspektywy czasu wygląda na nisko budżetowy to był najdroższym, jaki ówcześnie wyprodukowała Spinefarm Records – fińska wytwórnia płytowa skupiająca się głównie na zespołach metalowych. Teledysk ukazuje śpiewającą Tarję wśród jesiennego krajobrazu Laponii, kończący się tytułowym „śpiącym słońcem”:

W 2005 roku zespół postanowił wydać kolejną wersję utworu na kompilację „Highest Hopes”, który okazał się ostatnim albumem, na którym Tarja Turunen towarzyszy zespołowi Nightwish. Oprócz nowej wersji utworu nagrana została również nowa wersja teledysku – ukazująca średniowieczną bitwę, w której biorą udział członkowie zespołu. Czy wersja z 2005 wyszła lepiej? To już kwestia gustu.