Znani nieznani

Są zespoły, które przez długi czas utrzymują się na pierwszych miejscach list przebojów, ale są również takie, które znikają tak szybko jak się pojawiły. Taki los spotkał The Calling – młody, utalentowany zespół z wokalistą o cudownym, niezwykle dojrzałym głosie jak na swój młody wiek. Wherever you will go był ich największym i chyba jedynym przebojem, z którego są znani.

Zdarzają się piękne piosenki, które na długi czas pozostają w naszej pamięci i nawet po latach lubimy do nich wracać z sentymentalnymi wspomnieniami. Wiele piosenek kojarzy nam się z konkretnym wydarzeniem z naszego życia. Wracamy szczególnie do tych, które przynoszą pozytywne wspomnienia, a o tych negatywnych staramy się zapomnieć. Mam wiele takich utworów do których wracam często po latach zapomnienia. Czasami odnajduję zapomniany utwór przez przypadek i wtedy zastanawiam się dlaczego przestałam go słuchać? Tak było i tym razem, kiedy w radiu usłyszałam utwór Wherever you will go zespołu The Calling. Jest w błędzie ten, kto twierdzi, że tekst opowiada o miłości. Chociaż wiele osób tak sądzi za sprawą wytwórni, która chciała uzyskać taki właśnie wydźwięk. Jednak pierwotnie symbolika tego utworu była inna. Tekst piosenki skomponował wokalista zespołu Alex Band w wieku 16 lat z myślą o zmarłym przyjacielu rodziny, po którym pozostała pustka i tęsknota. Jedynie za sprawą wytwórni utwór stał się hitem o niespełnionej miłości. Singiel ujrzał światło dzienne w czerwcu 2001 roku, ale nie od razu stał się wielkim hitem. Dopiero po wydarzeniach z  września tego samego roku zyskał nowe znaczenie. Ludzie zaczęli kojarzyć Wherever you will go z tragicznymi wydarzeniami z tamtego okresu, co przyczyniło się do rozpowszechnienia utworu na całym świecie. Był to przebój numer jeden, a o The Calling usłyszeli wszyscy.

Niestety sława wygasała tak szybko jak się pojawiła, a na koncertach największe emocje budził ten wyczekiwany kawałek, nie żaden inny, nowszy. Pozostali zespołem znanym z jednego wielkiego przeboju. Owszem, tworzyli, koncertowali, ale także kłócili się, aż w końcu zespół rozpadł się po ogłoszeniu zawieszenia działalności w 2005 roku. Wokalista Alex Band próbował sił jako solista, ale nie udało mu się ponownie wybić na światową arenę. W 2013 roku reaktywował zespół The Calling z nowymi członkami i grał w małych salach koncertowych tym samym wracając do początków kariery jako nieznany zespół próbujący zawładnąć sercami. Obecnie Alex Band ponownie występuje jako solista, a jego utwory najczęściej wykorzystywane są w filmach.

Z pewnością jest to przykład zespołu, którego talent nie został do końca odkryty – zanim udało im się stworzyć kolejny przebój, zespół stracił nadzieję, zawiesił działalność i tym samym przestał istnieć. Prawdopodobnie wiele osób zna ten utwór, ale nie wie kto go stworzył. Moim zdaniem The Calling pozostaną w pamięci wielu osób na świecie, ale jedynie jako nierealne wspomnienie. Zniknęli z naszej pamięci tak szybko jak się pojawili, jedynie muzyka pozostała zapisana we wspomnieniach. A ja… do tej pory nie potrafię zrozumieć dlaczego młody zespół z takim talentem nie potrafił się ponownie obronić.