I believe in yesterday…

Jest coś wyjątkowego w muzyce XX wieku. W USA piosenka „Yesterday” wyszła na singlu i prasa reklamowała ją jako Paul McCartney numerem jeden bez The Beatles. Szybko stała się najczęściej graną piosenką w amerykańskich radiach, pozycję tę utrzymała przez 8 lat. Ale jak powstała najlepsza piosenka XX wieku?

PLEASE include pledge link: http://www.pledgemusic.com/projects/eightarmstoholdyou Mandatory Credit: Photo by DAVID MCENERY/REX/Shutterstock (11258b) THE BEATLES BEATLES - 1965 FULL COPY: http://www.rexfeatures.com/nanolink/pxmg PLEASE include pledge link: http://www.pledgemusic.com/projects/eightarmstoholdyou Help! - director Richard Lester's groundbreaking Beatles' film turns 50 this year. To mark the anniversary, archive restoration specialists, Archivum Publishing, have delved deep into the archives of London photo agency Rex Features, discovering a treasure trove of rare and previously unseen photographs from the filming of The Beatles classic second movie of 1965. Now crowdfunding has opened on direct-to-fan music site PledgeMusic to bring the book "Eight Arms To Hold You", a definitive guide to 'Help!', to publication: http://www.pledgemusic.com/projects/eightarmstoholdyou It will feature the Fab Four from this vibrant period from London to The Bahamas, via The Alps and Stonehenge. The project has already gained the seal of approval from The Cavern Club, The Beatles Story Museum, The British Beatles Fan Club and a host of archives around the world.

 Historia tego przeboju zaczyna się w maju 1965 r. Gdy pewnego dnia młody i ambitny  McCartney obudził się na poddaszu domu, a po głowie ciągle krążyła mu pewna melodia. Paul wspominał, że skomponował piosenkę  w domu Jane Asher (57 Wimpole Street w Londynie):

PAUL:  „Mieszkałem wtedy w małym pokoiku na poddaszu, przy łóżku stało pianino. Któregoś ranka obudziłem się z gotową melodią w głowie i zacząłem się zastanawiać czy ja znam ten utwór czy nie. To była lekko jazzowa melodia.”

Podobno miał mu zagrać ja we śnie sam diabeł na skrzypcach. Na pół śpiący znalazł odpowiednie akordy w fortepianie i odtworzył kołatającą mu w głowie kompozycję. Paul obszedł wszystkich swoich znajomych pytając ich czy znają melodię, ale każdy z nich odpowiadał przecząco.

W końcu doszedł więc do wniosku, iż sam jest autorem piosenki do której wkrótce ułożył słowa, a stała się ona jednym z największych przebojów w historii muzyki.
yesterdayPo chwili – już zupełnie przytomny – dołożył kolejny fragment, który ostatecznie stał się jej środkową, wyjątkowo melancholijną częścią.

Początkowo nie mógł uwierzyć w to, co wyszło spod jego palców, gdyż melodia wydawała mu się zbyt piękna, a jednocześnie zbyt oczywista.

paul_and_john

PAUL: Prawdopodobnie ‚Yesterday’ jest moją najlepszą piosenką… Pamiętam, że myślałem, że ludzie lubią smutne melodie, że lubią się w samotności rozczulać, że włączają płytę i „ach…”. Napisałem więc pierwszą zwrotkę, a reszta słów się jakoś dopasowała, i tak zostało. To moja najbardziej udana piosenka, to też niesamowite, że przyszła do mnie we śnie… Przyniosłem tą piosenkę do studia po raz pierwszy i zagrałem na gitarze. Ringo zaraz stwierdził, że nie może tutaj dodać perkusji, bo to nie miałoby sensu. John i George dodali, że nie ma powodu, by dodawać tutaj gitarę. A George Martin zasugerował:’ Spróbuj to nagrać sam i zobaczymy co z tego wyjdzie’. Spojrzałem na nich: ‚Oj to znaczy płyta solowa?’ Oni na to: ‚Taaa, to nie ma znaczenia. My nie możemy tutaj niczego dodać – zrób to sam”

mccartney-collectible-piano_410

Koledzy kręcili nosem. Nie brzmiała jak piosenka Beatlesów, ale była zbyt dobra, aby z niej zupełnie zrezygnować. Umieścili ją na płycie „Help!” na przedostatnim miejscu.  Właśnie na tym polega wyjątkowość „Yesterday”.

 „Yesterday,
All my troubles seemed so far away
Now it looks as though they’re here to stay
Oh, I believe in yesterday…”