„Nature boy”- Nat King Cole

Jest coś wyjątkowego w muzyce lat 40, 50 i 60- tych. Coś co sprawia, że porusza ona najczulsze struny naszych serc. Słuchając utworów z tamtych lat człowiek doznaje wzruszenia i tego niesamowitego uczucia oddalania się od otaczającej nas rzeczywistości, chwili wytchnienia. Melodyjność, tekst i czas, wszystko bardziej spokojne, jakby ich przeznaczeniem było coś więcej niż tylko komercja i pieniądz.

Muzyka wykonywana przez artystów na prawdziwych instrumentach a nie syntezatorach i innych elektronicznych urządzeniach, które odbierają melodii duszę. Do tego ciekawa, niebanalna harmonia, oparta na więcej niż trzech akordach. Tempo, bywa, że szybkie i rytmiczne, tak że nogi same rwą się do tańca, innym razem znów wolniejsze, melancholijne, z tekstem, który nie jest nieustannym powtarzaniem tych samych słów lecz niesie pewien przekaz, który ma bardzo głębokie znaczenie. To wszystko sprawia, że tak chętnie wielu z nas wciąż sięga po największe przeboje w wykonaniu takich sław jak Ella Fitzgerald, Louis Armstrong, Frank Sinatra, Elvis Presley, Ricky Nelson, czy Nat King Cole, który jest bohaterem niniejszego artykułu. Ponieważ to właśnie w jego interpretacji piosenka „Nature boy” stała się jedną z najpiękniejszych w historii, a jej tekst zapisał się w pamięci wielu melomanów.

Nat King Cole był amerykańskim wokalistą jazzowym, obdarzonym wyjątkowo ciepłą i głęboką barwą głosu. Dzięki temu na jego repertuar składały się przede wszystkim różnego rodzaju ballady i melancholijne utwory, bogate w wartościowe teksty. Takim utworem jest „Nature boy”, piosenka nie tylko piękna od strony muzycznej ale także tekstowej.

Stosunkowo prosta melodia w połączeniu z ciekawą harmonią i wyjątkowo miękkim brzmieniem głosu Nat King Cola tworzy wspaniały klimat dla najważniejszego elementu tego utworu, czyli dla tekstu.

„There was a boy, a very strange enchanted boy
They say he wandered very far, very far, over land and sea
A little shy and sad of eye, but very wise was he
And then one day, a magic day he passed my way
And while we spoke of many things, fools and kings
This he said to me:
„The greatest thing you’ll ever learn
Is just to love and be loved in return”

Warto dodać, iż piosenka ta była wykonywana przez Nat King Cola w różnych aranżach. Według mnie najpiękniejszym jest to z akompaniamentem orkiestry i wyjątkowo ekspresyjnym i chwytającym za serce solem skrzypka.


Wersja z akompaniamentem orkiestry.


Wersja The Nat King Cole Trio.

Krótka historia o spotkaniu mężczyzny i niezwykłego chłopca, który mimo że jest dzieckiem wykazuje się mądrością większą od wielu dorosłych. Opowieść nie jest ani długa ani skomplikowana i ma na celu tylko jedno, przekazanie morału. Zamyka się on w jednym zdaniu „The greatest thing you’ll ever learn, Is just to love and be loved in return„.

Właśnie na tym polega wyjątkowość „Nature boy”. Tak krótki utwór, z tak niewielką ilością słów, a zawiera tak głęboką i istotną prawdę.