Eric Clapton – Tears in Heaven

Motywy i okoliczności powstawania dzieł artystycznych są bardzo różne. Inspiracją dla niektórych utworów była śmierć dziecka. Chyba wszyscy kojarzymy balladę Erica Claptona „Tears in Heaven”. Utwór przez wielu zaliczany jest do ścisłej czołówki najpiękniejszych rockowych ballad na świecie. Niestety jego historia łączy się z wielkim osobistym dramatem słynnego muzyka…

Wszystko wydarzyło się 20 marca 1991 roku. Właśnie wtedy czteroletni syn Erica Claptona mieszkał wraz z ojcem w nowojorskim apartamentowcu na 53 piętrze. Clapton wracał właśnie do domu, w którym wraz z bliskimi spędzał Wielkanoc. W jego apartamencie byli wtedy matka jego syna, Lora, opiekunka chłopca oraz dozorca. Ten ostatni kilka chwil wcześniej wszedł do apartamentu. Kiedy wkroczyła tam Lora dozorca poinformował ją, że uchylił okno, które rozciągało się od podłogi do sufitu, aby wpuścić do środka trochę świeżego powietrza. Czteroletni Conor w biegu najprawdopodobniej oparł się o okno, gdyż był pewien, że wciąż jest zamknięte. Chłopiec wypadł z 53. piętra wieżowca. Zginął na miejscu. Dla Claptona był to wielki, osobisty dramat.

Aby uśmierzyć ból napisał z Willem Jenningsem utwór „Tears In Heaven”. W 1993 roku Clapton zdobył aż 6 nagród Grammy, z czego 3 właśnie za tę piosenkę.

Utwór powstał podczas pracy Claptona nad ścieżką dźwiękową dla filmu RushW piosence artysta oprócz wyrażenia bólu, przemawia także do Conora. Clapton śpiewa też o tym, że musi teraz odkryć nowy sposób na życie bez syna.

Pomimo tego, iż utwór jest bardzo osobisty doczekał się wielu naśladowców. Nagrywali go nie tylko wokaliści rockowi czy popowi, ale i z gatunku bliskiego muzyce klasycznej, m.in. Paul Anka, Joshua Redman (wersja jazzowa), Elton John, Rod Stewart, Gregorian oraz Choirboys.

„Tears in Heaven” w wersji jazzowej Redmana:

Wykonanie grupy Gregorian:

Oraz interpretacja, którą wykonali: Elton John, Rod Stewart, Ozzy Osbourne, Slash, Steven Tyler: