Motorhead – God was never on your side, czyli jak od Polaka też wielcy mogą odgapić

Utwór wymieniony w tytule – wydany w 2006 roku – jest łudząco podobny do tego stworzonego przez Tadeusza Woźniaka w 1972 roku. Mowa tu o piosence pt. “Zegarmistrz światła purpurowy”. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że są to inne dzieła. Jednak numer nieżyjącego już lidera Motorhead Lemmy’iego Killmistera, jest praktycznie przekopiowaną wersją polskiego muzyka.

Akordy i ich kolejność jest dokładnie taka sama. Istnieje kilka rzeczy które różnią te kawałki, lecz jest to na zasadzie zmiany aranżacji. Nie byłoby to tak ciekawe, gdyby nie fakt, że Motorhead nie nagrał cover’u, tylko własny utwór. O tym jak to się według mnie stało, będzie później.

Wracając do różnic. Motorhead gra to samo tylko… trochę szybciej, z niżej nastrojonymi instrumentami, przybrudzonym głosem wokalisty (oczywiście przez alkohol, narkotyki i palenie różności), i w stylu tego zespołu. Klimat jest nieco inny, ale jakby wziąć gitarę, nauczyć się grać “God was never on your side”, i zaśpiewać do tego tekst z “Zegarmistrza”, to wyjdzie nam piosenka Tadeusza Woźniaka jak malowana.

Dlaczego Lemmy stworzył praktycznie kopię utworu polskiego artysty? Prawdopodobnie grając kiedyś koncert w Polsce, pijąc swojego ulubionego Jacka Dannielsa, miał puszczony w tle w hotelu kawałek Woźniaka, nawet nie wiedząc kto to jest, i o czym śpiewa. Później przy okazji komponowania utworu prawdopodobnie zagrał tą melodię i pomyślał “to jest świetne!” i zrobił z tego “swoją aranżacje” “Zegarmistrza”. Dla niektórych może to wydawać się głupie, ale czasami tak to działa. Muzycy często komponują utwory podobne do tych, które aktualnie słuchają, lub nawet “wymyślą” coś nowego, nie zdając sobie sprawy, że grają dokładnie to samo, co usłyszeli dzień wcześniej na imprezie. Są nawet sytuacje, gdzie nowy materiał ląduje w śmietniku, bo jest zbyt podobny do już wymyślonego przez kogoś. Dlatego nie zawsze należy doszukiwać się plagiatów. Tym bardziej, że o tym przypadku nie wspominali zarówno artyści, jak i media.