AWOLNATION – Sail

KRÓTKA HISTORIA SZYBOWANIA*
Podczas sobotniego sprzątania (znanego chyba wszystkim) w rytm muzyki sugerowanej przez pewną komercyjną telewizyjną stację muzyczną, doznałam szoku. Przyczyny były dwie. Po pierwsze, stację włączyłam by przyspieszyć proces okrutnego sprzątania dzięki energicznym ruchom wykonywanym do popowej muzyki. Nie spodziewałam się zobaczyć tam „Sail” – piosenki słynniejszej od samego zespołu – AWOLNATION, odpowiedniej bardziej do leniwego niedzielnego wieczoru, niż do linii programowej stacji. Drugim powodem był teledysk, ponieważ nie zgadzał się z tym który znałam.

AWOLNATION. Ten amerykański zespół grający według niektórych źródeł elektronicznego rocka, a według kolejnych już tylko rocka, został założony w 2009 roku. Swój pierwszy minialbum „Back from Earth” wypuścili w marcu 2010 roku. Obecnie związani są z wytwórnią płytową Red Bull Records. Pomimo to, zespół kojarzymy nie za sprawą krążków, które wydali, a  właśnie dzięki „Sail”. Za potwierdzenie tego może służyć fakt obecności utwóru nie tylko na debiutanckim minialbumie, ale powtórzenie jej na pierwszym (już pełnym) albumie „Meghalittic Symphony” (2011).

„Sail” jest tzw. sleeper hitem – „egzystował” sobie spokojnie na serwisach muzycznych, stopniowo nabierając coraz większej liczby wyświetleń (opierając się na notowaniach amerykańskiej listy Billboard Hot 10 był to prawie rok), żeby finalnie osiągnąć popularność zasługującą na emisję w komercyjnej muzycznej stacji telewizyjnej.

 

 

JEDNA PIOSENKA, DWA TELEDYSKI

Ładny ten klip powyżej, prawda? Pasuje do piosenki, dziwne miny rudej pani bawią, czapka fascynuje, a smaku dopełnia deszcz z węża ogrodowego. To nieoficjalny teledysk stworzony przez dwie dziewczyny – Tessę i YouTuberkę Nanalew. Ich wersja ukazała się w kwietniu 2011 roku, a oficjalna w kwietniu 2014 roku. Fakt ten tłumaczy moje wspomniane we wstępie osłupienie, a po poświęceniu chwili na przeczytanie komentarzy pod filmikiem, z ulgą stwierdzam, że nie tylko moje. W takim razie w tym miejscu musi znaleźć się pytanie, która z wersji jest bardziej popularna? Podpowiada w tym liczba wyświetleń i nie wydaję się żeby spora różnica w dacie opublikowania miała największe znaczenie. Przewaga wersji nieoficjalnej jest miażdżąca – prawie 200 milionów wyświetleń więcej.

W styczniu 2015 roku nagranie Nanalew zostało zablokowane ze względu na kwestię praw autorskich, przywrócono je kilka dni później, by kilka miesięcy później znowu zniknąć, tym razem z inicjatywy samej autorki. Powodem było niedotrzymywanie warunków korzystnego partnerstwa przez wytwórnię Red Bull Records, która „zgarniała” wszystkie zarobki z teledysku Nanalew. Dziewczyna skierowała się z prośbą do fanów, by sami apelowali do wytwórni, jeśli chcą nadal oglądać jej wersję teledysku. Panie od czapki i deszczu bezsprzecznie podbiły serca internautów, ponieważ ich wersja znowu została przywrócona i ciągle odnotowuje coraz większą liczbę wyświetleń.

 

JEDEN TELEDYSK, KILKA(DZIESIĄT) WYKONAŃ


Jeśli trzymać się tego, że kolejność ma znaczenie, w tym miejscu musi znaleźć się Leo Moracchioli. Przerabia zupełnie od siebie różne, znane utwóry – od „Barbie Girl” przez „What A Wonderful World” Armstronga po „Fatty Boom Boom die Antwoord” – na metalowe covery w swoim studiu Frog Leap Studios.

 


Widownia amerykańskiej edycji programu Mam Talent była świadkiem fantastycznego crossoverowego występu na żywo w wykonaniu  Jamesa Spencera. Solista był wspierany przez pięćdziesięcioosobowy chór i pięćdziesięcioosobową orkiestrę Cinematic Pop. Wersja ta brzmi wiernie do oryginału, równocześnie ukazując go w zupełny inny sposób. Uwaga, potrafi uzależnić!

 


Brytyjska artystka Jess Glynne, posiadaczka imponującego wokalu, nagrała mushup dla platformy SBTV. Efekt? Oszałamiający.

 

Na koniec, pozwolę sobie na ostrzeżenie. Coverów jest wiele, zaczyna się niewinnie od przyjemnego wykonania w wersji a cappella… Jedno kliknięcie, następne i kolejne, aż oglądając wersję (niezbyt inteligentną to za mało powiedziane, więc pozwolę sobie na drobne oszustwo i zamieszczę taką, która nie powoduje zaniku mózgu) z podkładanym głosem zwierząt, przyłapujemy się na tym, że… „odpłynęliśmy”.


*Tytuł piosenki bezpośrednio oznacza żeglowanie. W tłumaczeniach tekstu jest jednak interpretowany jako „szybuj!”, „odpłyń!” czy „płyń”.

 

tekst: Daria Piprek, źródło: Wikipedia, filmy: Youtube