Co łączy Louisa Armstronga z Lady Gagą i śpiewającymi wiewiórkami?

Wydawałoby się, że niewiele. Legenda jazzu, osobliwa gwiazda pop i umuzykalnione zwierzaki z serialu animowanego. Gdyby się uprzeć, to panna Gaga mogłaby ewentualnie z futer tych ostatnich stworzyć gustowny żakiet. Ale to jednak nie to. Okazuje się, że całe to niewymownie ciekawe trio wzięło na ruszt tą samą piosenkę. Tylko w sferze (wysoce wybujałej) fantazji można się zastanawiać, jaki byłby to niezapomniany performance, gdyby wszyscy wystąpili na jednej scenie. Nim jednak którekolwiek z nich postanowiło dokonać własnej interpretacji zagadkowego utworu, musiał on najsampierw powstać. O jakim utworze mowa?


It Don’t Mean a Thing (If It Ain’t Got That Swing) to dzisiaj już jazzowa klasyka. Utwór został skomponowany w sierpniu 1931 roku przez Duke’a Ellingtona. Pół roku później, wraz ze swoim zespołem po raz pierwszy wkroczył on do studia, aby zarejestrować piosenkę. Spod ręki Irvinga Millsa wyszedł tekst do niej a za wokal odpowiedzialna była Ivie Aderson. Na puzonie i saksofonie wtórowali im pozostali członkowie orkiestry – Joe Nanton i Johnny Hodges. Utwór był skazany na sukces i od razu stał się niesamowicie popularny. Mówiono wówczas, że określał nastroje muzyków jazzowych wobec stopniowo nadciągającej ery swingu.

Na fali popularności utwór chętnie wykonywany i interpretowany był przez wielu znanych muzyków ówczesnego świata, takich jak np. Lionel Hampton czy Louis Armstrong.

Barwne, w muzyce i nie tylko, lata 80. przyniosły nam zupełnie odświeżoną wersję hitu sprzed kilkudziesięciu lat. Fenomen fikcyjnego zespołu tworzonego przez animowane wiewiórki w Stanach Zjednoczonych trwał już od lat. „It Don’t Mean a Thing (If It Ain’t Got That Swing)” zostało użyte w jednym z odcinków telewizyjnego serialu o losach rozśpiewanych futrzaków.

Pod koniec 2014 roku piosenka ponownie doczekała renesansu. Tym razem wszystko za sprawą współczesnej ikony popkultury – Lady Gagi. „It Don’t Mean a Thing (If It Ain’t Got That Swing)” nie tylko znalazło się na jazzowym krążku wokalistki, który nagrała wraz z Tonym Bennetem. Piosenka w ich wspólnej aranżacji została także wykorzystana w świątecznej reklamówce popularnej na całym świecie marki H&M. W ten sposób na pewno kolejne młode pokolenie miało szansę zaznajomić się z jazzowym klasykiem, jakim nie wątpliwie jest ten utwór.