Adele – Hello

„Hello” to utwór, który ma bardzo krótką historię. Wydany został bowiem 23 października 2015 roku. Była to pierwsza piosenka, którą artystka wydała bo czterech latach przerwy. Od wydania poprzedniej płyty Adele, wiele się zmieniło na scenie pop. Każdy możliwy rekord należał do innej sławnej piosenkarki, Taylor Swift. Jednakże Adele nie dała o sobie zapomnieć. W ciągu doby jej teledysk obejrzało prawie 28 milionów osób, podczas gdy „Blank Space” jej konkurentki w takim samym czasie osiągnęło wynik 20 mln odtworzeń.

Tym razem utwór jak i cały album nie skupia się na rozstaniu i złamanym sercu, jak to było przy poprzedniej płycie artystki. Jak powiedziała sama Adele „25” jest o pogodzeniu się. O pogodzeniu się ze sobą. O pogodzeniu się z utraconym czasem. O pogodzeniu się z tym, co zrobiła, a czego nie. Mówi, że nie ma już czasu na to, żeby trzymać się przeszłości. Co się stało, już się nie odstanie. ’25’ jest odzwierciedleniem tego, kim się stała, nie zdając sobie z tego sprawy.

Pierwsze słowa piosenki brzmią „Halo? To ja. Zastanawiałam się, czy po tylu latach chciałbyś się ze mną spotkać i wspomnieć to, co przeżyliśmy”. Można więc dojść do wniosku, że są one kierowane do samych fanów. Jakby Adele się zastanawiała, czy ktoś jeszcze będzie chciał jej słuchać. Artystka powiedziała, że jest to utwór o przyjaciołach, byłych chłopakach, o niej samej, jej rodzinie, ale również o jej fanach. W dalszym etapie promocji o utworze wypowiedziała się tak: „Hello” to utwór o zranieniu czyichś uczuć, ale również o pozostawaniu w kontakcie ze samym sobą, co czasem zdarza się być całkiem trudne do zrobienia. Utwór jest o tęsknieniu za inną stroną siebie. Gdy jestem daleko, bardzo, ale to bardzo tęsknię za byciem w domu. Sposób, w jaki się czuję, gdy nie jestem w Anglii, jest… desperacją. Nigdzie poza nią nie mogę oddychać. Dlaczego? Nie wiem. Jestem bardzo przywiązana do życia tutaj. Jestem tak zapracowana, że wiele mnie omija. A więc „Hello” jest o potrzebie bycia w domu i dotarciu do wszystkich, których kiedyś zraniłam – wliczając w to mnie – i przeproszeniu za to.”

Adele nie potrzebowała żadnej promocji. Wrzuciła klip do swojej piosenki, a ona zaczęła bić rekordy popularności. Przy tak wielkim talencie, to po prostu wystarczy.

Na covery piosenek nie trzeba było długo czekać. Wszyscy chcieli się zmierzyć z nowym utworem artystki. Jedną z tych osób była inna znana piosenkarka muzyki pop, Demi Lovato. Widocznie piosenka przypadła jej do gustu, gdyż często śpiewała ją na swoich koncertach i innych publicznych wystąpieniach. Samo wykonanie jest zbliżone do oryginału i na prawdę bardzo dobre.

Nie obyło się oczywiście bez coverów, które zmieniły „Hello” z piosenki pop na całkiem inny gatunek. Tutaj wartym uwagi jest chociażby cover Leo Moracchioli. Trzeba przyznać, że hit przerobiony na piosenkę z gatunku metal, prezentuje się na prawdę bardzo ciekawie. Jest to na pewno coś innego i oryginalnego.

Również zespół Punk Goes Pop przerobił piosenkę z popu na Rock. Kolejne wykonanie, które nie jest tylko prostym coverem. Mimo że fani Rocka uważają, iż jest to zbyt delikatne wykonanie, to jest ono warte wysłuchania.

Oczywiście pokazały się także wykonania w innych językach. Jedno z najlepszych należy do Karen Rodríguez, która połowę piosenki wykonała w języku hiszpańskim, a drugą w oryginale.

Oczywiście i nasi Polscy artyści postanowili zaśpiewać tą piosenkę. Zrobiła to między innymi Ewa Farna, która już nie raz udowodniła, że nie boi się wyzwań. Zdarza jej się śpiewać w ekstremalnych warunkach. Kiedy pojawiło się „Hello” Ewa zaśpiewała ją … w wannie pełnej lodowatej wody. Mimo trudnych warunków, wyszło jej to na prawdę bardzo dobrze.