Emocjonalnie o nas samych

Podobno najtrudniej pisać o samym sobie. Za to w muzyce możemy odnaleźć różnorodne emocje, które potrafią trafić w nasze serce. Z pewnością można odszukać utwory, które potrafią powiedzieć więcej o nas samych, niż my.  One lepiej rozumieją nasze lęki, znają nasze nadzieje, a my w ich dźwiękach znajdujemy bezpieczne schronienie.Podróże w głąb siebie bywają emocjonalne, przez to stają się nazbyt subiektywne.

Pierwsza na liście znalazła się „Jenny” Edyty Bartosiewicz. Gdy powstała 1997 roku miałam zaledwie 6 lat, jednak przez całe życie z tyłu głowy towarzyszyły mi słowa tego utworu. Sama piosenkarka powiedziała w rozmowie z Piotrem Metzem „Dla mnie to najklarowniejszy tekst, jaki mogłam napisać. W krótkim refrenie udało mi się zawrzeć przekaz, o który mi chodziło: jak już będziesz wiedział, że się nazywam Jenny, to będziesz wiedział wszystko.” I czasem tak jest. Patrzysz komuś w oczy, i chciałbyś, żeby ta osoba wiedziała o Tobie wszystko, mimo, że potrafisz w danym momencie wypowiedzieć najbardziej banalne słowa, albo nic.

Kolejną piosenkę odkryłam stosunkowo niedawno chociaż powstała w 1990 roku.  Jest nim utwór „Wrzosowisko” Starego Dobrego Małżeństwa. Z czystym sumieniem przyznać, że poczułam się oczarowana tekstem stworzonym  przez Edwarda Stachurę  „Ja, cóż – włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko”

I niestety tak też trochę ze mną jest. Często zdarzało mi się uciekać ze strachu przed zranieniem.  Z resztą muzyka skomponowana Krzysztofa Myszkowskiego dopełnia jej nostalgiczny charakter utworu.

Kolejna piosenka również o opisująca może, akurat nie mnie. Ale też opisuje samotność i poszukiwanie szczęścia, mimo tego, że traci się nadzieje na lepsze jutro. Defekt Muzgó też wpisuje się w piosenki o nas samych, a słowa

„Nie jesteś taki zły,
Tak naprawdę to nie Ty,
Wcale nie chcesz robić źle,
Ale życie zmusza do tego Cię”,

że nie zawsze się jest takim jakimi byśmy chcieli. Zdarza się nam popełniać błędy i uciekać w samotność oraz marzenia od beznadziei życia. Ja w jej słowach znajduję też pragnienie miłości, i jeszcze większy lęk przed nią.

Jak już pisałam wcześniej piosenki o nas samych mają cholernie emocjonalny wydźwięk. Więc niestety nie da się mówić o takich utworach, nie zdradzając swoich lęków i obaw, marzeń i nadziei. I czasem to piosenki są w stanie powiedzieć najwięcej o nas samych.