Leonard Cohen – „Hallelujah”

Leonard Cohen – urodzony w Kanadzie wielki poeta i bard. Jego dzieła i hipnotyczny głos towarzyszyły nam w życiu poczynając od drugiej połowy lat 50. XX wieku. Niestety, czas przeszły nie jest tu przypadkowy, gdyż 7 listopada 2016 roku odszedł w ciszy swojego pokoju na tamten świat. Zdążył jeszcze pożegnać się z fanami, wydając kilkanaście dni wcześniej swój ostatni album „You Want It Darker”. O tym wielkim artyście można by pisać poematy, jednak dzisiaj nie o tym. Chciałbym skupić się za to na historii jednego z najbardziej znanych utworów wokalisty – „Hallelujah”. Pozornie jest to zwykła folkowa ballada wydana pierwotnie na płycie „Various Positions” z 1984 roku. Co ciekawe, piosenka w momencie wydania nie została doceniona i nie osiągnęła zbyt dużego sukcesu, ale któż z nas dziś nie zna, bądź chociaż nie kojarzy snującej się powoli melodii oraz prostego, a jakże cudownego refrenu, w którym powtarzane jest jedynie słowo tytułowe? Oryginał Cohena to piękny erotyk, który zawiera kilka biblijnych odwołań, czego przykładem może być choćby historia cudzołożnego króla Dawida. Wersy z Biblii cudownie komponują się z autorskim tekstem Leonarda, nadając piosence wyjątkowego klimatu. „Hallelujah” potrafi poruszyć serca nawet najbardziej opornych na wyrażanie emocji, a z biegiem czasu utwór ten stał się wielowymiarowym hymnem miłości powtarzanym przez kolejne pokolenia.

Tutaj pierwotna wersja zaproponowana przez samego autora.

Od wydania piosenki wielu artystów próbowało wykorzystać w pełni potencjał tego utworu. Pierwszym, który zdecydował się na to w wersji studyjnej był John Cale. Utwór został nagrany w 1991 roku na tribute albumie dla Cohena. Poniżej teledysk w nowszej wersji nagranej zaraz po śmierci Leonarda.

John Cale był pierwszy, ale prawdziwym sukcesem okazała się dopiero wersja amerykańskiego piosenkarza Jeffa Buckleya, który umieścił swoją interpretację utworu na debiutanckim albumie „Grace” z 1994 roku. Artysta postanowił wprowadzić balladę w jeszcze bardziej melancholijny i refleksyjny nastrój, co można obejrzeć poniżej.

Piosenka nie umknęła również uwadze płci pięknej. Alexandra Burke, zwyciężczyni serii brytyjskiej wersji telewizyjnego programu The X Factor z 2008 roku, również nagrała swój cover „Hallelujah”, a jej wersja na nowo rozbudziła zainteresowanie twórczością kanadyjskiego muzyka.

Słynny Bob Dylan, tegoroczny zdobywca Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, także zdecydował się na własne przedstawienie ballady Cohena, wykonując ją na żywo już w 1988 roku.

Leonard Cohen był wielkim artystą. Jego „Hallelujah”, to tylko jeden z wielu utworów, które wpłynęły na twórczość innych muzyków. Podane przeze mnie przykłady coverów tej piosenki są tylko małą kroplą w ogromnym morzu. Jednak to właśnie dzięki takim dokonaniom, Kanadyjczyk zostanie zapamiętany jako jeden z najwybitniejszych poetów i muzyków, jacy chodzili po tym świecie. Jego wkład w rozwój świata muzycznego pozostanie nieoceniony,
a on sam będzie mieszkał w sercach swoich fanów już wiecznie.