David Bowie – Heroes

Berlin – koniec lat siedemdziesiątych. W cieniu wielkiego muru rozdzierającego miasto na dwie części, mężczyzna obejmuję kobietę, patrzy jej głęboko w oczy i całuje. Na drugim planie majaczy wieża strażnicza, z której wszystkiemu przygląda się żołnierz z karabinem przewieszonym przez ramię. Ta scena stała się inspiracją do napisania jednego z najważniejszych utworów w karierze Davida Bowie – „Heroes”.

We can be Heroes, just for one day…

Piosenka „Heroes” została nagrana na przełomie lipca i sierpnia 1977 roku w zachodnio berlińskim studio Hansa Records, mieszczącym się niespełna pięćset metrów od muru dzielącego miasto.

Tekst  opowiada o parze  kochanków, którzy pomimo przeciwności walczą o swoje uczucie. Z jednej strony mają świadomość, że ich miłość pozostanie niespełniona – z drugiej romantycznie wierzą, że problemy których symbolem jest mur berliński da się pokonać, choć na jeden dzień. Właśnie wtedy, tego jednego dnia zostaną prawdziwymi bohaterami.

Oczywiście nie jest to jedyna interpretacja, gdyż rolę można z łatwością odwrócić i sprawić, by to mur był prawdziwym, realnym problemem. Natomiast para kochanków jedynie symbolem ludzi, którzy są sztucznie przez niego podzieleni i w sposób naturalny dążą do zjednoczenia. Ta uniwersalność sprawia, że „Heroes” jest uznawany za jeden z katalizatorów przemian, które w konsekwencji doprowadziły do upadku muru.

Wielu znakomitych artystów – między innymi Peter Gabriel, Bon Jovi, Coldplay czy Oasis podjęło się wykonania własnych aranżacji tego utworu. „Heroes” została także wykorzystana w ścieżce dźwiękowej do filmu My, dzieci z dworca Zoo, w którym to uzależnienie od heroiny stanowiło barierę stojącą na drodze dwojga młodych, zakochanych w sobie ludzi. Barierę, której nie udało się pokonać.

Standing, by the wall and the guns shot above our heads…

Dziewiątego listopada minie dwadzieścia siedem lat od zburzenia muru. Mimo kolejnych hucznych obchodów te dwadzieścia siedem lat w zupełności wystarczyło by zapomnieć, do czego prowadzi pogłębianie podziałów. Dookoła powstają nowe mury – nie tylko takie symboliczne, ale i prawdziwe z drutem kolczastym i żołnierzami pilnującymi, aby nikt nie przedostał się na drugą stronę. Gdzieś w ich cieniu z pewnością całuje się para kochanków marząca o jednym dniu, dniu w którym uda im się pokonać wszystkie przeciwności – chociaż na jeden dzień. Czy tym razem znajdzie się ktoś kto opowie ich historię ?